Polski
Znajdujesz się tutaj:   Ekonomia Społeczna, Lubelski Portal Ekonomii Społecznej » Aktualności » Ile i za co zarabiają pracownicy NGO? Tłumaczymy!
Ekonomia Społeczna, Lubelski Portal Ekonomii Społecznej Ekonomia Społeczna, Lubelski Portal Ekonomii Społecznej

Fundacja Rozwoju Lubelszczyzny

20-325 Lublin, ul. Męczenników Majdanka 181
tel. (81) 710 19 00  fax (81) 710 19 01
e-mail: biuro@fundacja.lublin.pl

www.fundacja.lublin.pl

Newsletter
Wpisz adres e-mail...

Ile i za co zarabiają pracownicy NGO? Tłumaczymy!

2016-12-02

Czy 50% przeznaczanych przez NGO na wynagrodzenia to dużo, czy mało? Od czego to zależy? Czemu w ogóle płaci się za działalność społeczną? Kogo i po co zatrudniają organizacje? Ile im płacą? Pieniądze (także w NGO) budzą emocje. Postanowiliśmy je ostudzić za pomocą faktów, argumentów i liczb.

ORGANIZACJE POZARZĄDOWE PODLEGAJĄ KODEKSOWI PRACY

Organizacje pozarządowe nie działają w prawnej próżni albo na podstawie innych, mniej restrykcyjnych przepisów. Także NGO – jak wszystkich innych pracodawców – obowiązuje kodeks pracy. Inspekcje pracy mogą ukarać (i robią to) te podmioty, które go nie przestrzegają.

Co więcej, istnieje szczególne oczekiwanie, że to właśnie NGO – obdarzone społecznym zaufaniem – nie będą prawa pracy naginać. W sektorze trwają wciąż dyskusje nad jakością zatrudnienia, powstał nawet związek zawodowy pracowników organizacji. Nie da się jednak dbać o prawa pracowników, jeśli ma się – jak oczekiwaliby niektórzy – nie płacić ludziom za wykonane przez nich zadania! Nie sposób jednocześnie ciąć kosztów administracyjnych i podnosić jakości zatrudnienia.

ORGANIZACJE POZARZĄDOWE TWORZĄ LUDZIE

NGO są tworzone nie tylko dla ludzi, ale także przez ludzi. Muszą oni jeść, gdzieś mieszkać, mają rodziny, które chcą utrzymać, zainteresowania, którym poświęcają czas i pieniądze. Samo powietrze do życia nie wystarcza. Nie można od nich oczekiwać, że poświęcą całe swoje życie na rzecz innych. Jeśli chcemy, by poświęcali pracy na rzecz społeczeństwa dużo czasu, musi być ona dla nich także źródłem utrzymania.

Niezrozumiałe i naiwne jest przekonanie, że pieniądze za swoją (również niezwykle ważną i potrzebną!) pracę na rzecz wspólnoty mogą otrzymywać lekarze, pielęgniarki, policjanci, strażacy, nauczyciele czy urzędnicy, tylko nie działacze organizacji pozarządowych…

STAŁE INICJATYWY I TRUDNE TEMATY WYMAGAJĄ SPECJALISTÓW

Oczywiście, są organizacje (konkretnie jest ich 45%), które opierają się całkowicie na pracy społecznej, bez wynagrodzenia. Nie są to jednak organizacje, które prowadzą regularne, codzienne działania – tak się po prostu nie da! Są to organizacje (także potrzebne, ważne i wymagające docenienia), które na przykład raz do roku organizują festyn czy piknik, działają hobbystycznie, w wolnej chwili albo „po pracy” czy raz na jakiś czas organizują zbiórkę na rzecz danej grupy społecznej... Przykładów oczywiście można podać znacznie więcej, bo organizacji, które działają maksymalnie raz w tygodniu, jest 36%.

Równocześnie 34% organizacji działa codziennie w dni robocze (a często także poza nimi). Aby realizować swoje działania, muszą nie tylko pracować z określoną częstotliwością, ale także zatrudniać specjalistów. Są to chociażby te organizacje, które:

  • prowadzą hospicja, schroniska i noclegownie dla osób bezdomnych, świetlice środowiskowe, domy samotnej matki, szkoły, teatry, punkty pomocy prawnej – chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, dlaczego te działania wymagają zatrudnienia specjalistów i nie mogą opierać się wyłącznie na pracy wolontariuszy (chociaż mogą i są przez nich wspierane!);
  • organizują ludzi do wspólnego działania (np. Centra Wolontariatu, organizacje zajmujące się konsultacjami społecznymi);
  • zajmują się skomplikowanymi sprawami, np. organizacje eksperckie (jak Instytut Spraw Publicznych czy Klub Jagielloński), organizacje rzecznicze (np. organizacje pacjenckie, monitorujące dostępność przestrzeni dla osób z niepełnosprawnościami, zajmujące się prawami człowieka czy zmianami w prawie) lub organizacje strażnicze (zajmujące się patrzeniem władzy na ręce, jak na przykład Sieć Obywatelska Watchdog Polska).

Wszystkie te działania wymagają zatrudnienia profesjonalistów – najlepiej wysokiej klasy: lekarzy, prawników, badaczy, urbanistów, pracowników socjalnych, nauczycieli, psychologów, pedagogów, pielęgniarek etc. Trudno oczekiwać, że wszyscy ci ludzie będą pracować na pełen „etat”, ale za darmo. Nie chcielibyśmy chyba, żeby pacjentami hospicjum, uczniami w szkole czy osobami bezdomnymi zajmowali się wyłącznie wolontariusze (choć oczywiście ich wsparcie jest bezcenne)!

W ORGANIZACJACH POZARZĄDOWYCH NIE ZARABIA SIĘ KOKOSÓW

Budowane za pomocą grafów, strzałek i kupek pieniędzy przekonanie, że organizacje pozarządowe są miejscem budowania wielkich fortun, nie ma nic wspólnego z prawdą. Część atakowanych ostatnio działaczy NGO działa w swoich organizacjach społecznie, nie pobierając za to żadnego wynagrodzenia (ale nie pracują wtedy przecież w wymiarze pełnego etatu!). Nie jest to zresztą szczególnym ewenementem.

Przeciętny pracownik NGO to osoba z wyższym wykształceniem, pomiędzy 30. a 60. rokiem życia. Zaledwie dla 15% z nich praca w danej organizacji jest pierwszym zawodowym doświadczeniem w życiu. Oznacza to, że w organizacjach nie tylko powinni, ale rzeczywiście pracują ludzie z odpowiednim wykształceniem i doświadczeniem.

Mimo wysokich kompetencji nie zarabiają oni wcale znakomitych pieniędzy. Średnia pensja w tych organizacjach, które zatrudniają pracowników, wynosi 3 tysiące zł brutto. Dla porównania: średnia krajowa to 4,1 tysiąca zł brutto. Nie wydaje się więc, by pensje w NGO były skandalicznie wysokie…

Więcej informacji na stronie: http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosc/2005485.html

© Ekonomia Społeczna, Lubelski Portal Ekonomii Społecznej - 2012. Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego - Freeline. Licznik odwiedzin: 7619